Close
Wersja hotelarzy jakich gości nie chcą w hotelach

Największe grzechy gości hotelowych

Początek roku w turystyce zdominowała sprawa Willi Karpatia, która niczym śnieżna kula uderzyła w inne obiekty. Jak to wygląda od strony właścicieli pensjonatów i hoteli. Kto jest winny i jakie są argumenty drugiej strony.

O co chodzi z aferą Willa Karpatia

Wszystko zaczęło się od wpisu jednego z Mirków (tak nazywani są użytkownicy portalu) w portalu Wykop.pl. Opisano w nim reakcję przedstawicieli pensjonatu na niepochlebny komentarz o organizowanym tam sylwestrze. Odpowiedź pensjonatu na nieprzychylną ocenę zawierała wyzwiska i pomówienia pod adresem autorki, która spędziła sylwestra w willi. Reakcja internautów była bezlitosna. Średnia ocen Karpatii poleciała w dół, przez negatywne oceny internautów, którzy nigdy nie korzystali z usług tego obiektu.

Willa Karpatia – wykop wydał wyrok

W sieci pojawiły się przeprosiny, jednak kilka godzin później wyciekło nagranie rozmowy, które kwestionowało szczerość intencji właścicieli. To dolało oliwy do ognia i rozpaliło internautów do czerwoności. Kolejny ruch ze strony właścicieli Willi Karpatia była próba zmiany nazwy, by uciec od negatywnych ocen i komentarzy – internauci szybko przejrzeli chytry plan. Sprawą zainteresowały się największe ogólnopolskie media. Użytkownicy wykop.pl odnaleźli sponsorowane artykuły i „fałszywe pozytywne opinie”, którymi zaczęto zasypywać internet. Wojna rozpoczęła się na dobre.

Droga do upadku

Jeden komentarz i kilka nierozsądnych posunięć doprowadziło do jednego z największych trzęsień w krajowej turystyce. W internecie lawinowo zaczęły się pojawiać negatywne oceny innych pensjonatów i hoteli, ot taka typowa zawiść. Byłem w pensjonacie, nie byłem zadowolony, to wdepczę go w ziemię.

Jak to wygląda ze strony właścicieli pensjonatów

Zapytaliśmy właścicieli kilku mniejszych i większych obiektów noclegowych o opinię o całej sytuacji. Większość współczuła Willi Karpatia. Wszyscy podnosili rzetelność ocen w internecie, ale też ich rolę dla gości, którzy stoją przed wyborem noclegu.

Pan Roman z trójmiasta (pensjonat 14 pokoi) może opowiadać bez końca o przewinieniach jego gości. Mamy dużą grupę stałych gości, którzy odwiedzają nas od lat. Z nimi nie ma większego problemu. Najgorszy jest przysłowiowy Janusz z Grażyną, którzy liczą, że gdy wynajdą jakieś problemy to otrzymają pokaźny rabat lub zwrot całej kwoty za pobyt. Ten typ gości tworzy najwięcej problemów w trakcie pobytu, ale też zwykle są autorami negatywnych opinii i wpisów na facebooku i forach internetowych. 1,5 roku temu zrezygnowaliśmy z zamieszczania ofert w serwisach zakupów grupowych – to jedno ze źródeł takich gości.

Państwo Alina i Grzegorz zwracają uwagę na to skąd dzwonią ich goście. Staramy się unikać tzw. „polskich Niemców” oraz osób z Warszawy. Dzięki temu nie mamy większych problemów. Oczywiście straty są, ale jest to wliczone w tego typu działalność. Nasz hotel działa od 7 lat w Świnoujściu i mamy już grypę stałych klientów oraz nosa do nowych. W trakcie rozmowy telefonicznej można rozpoznać problemowego gościa.

Pan Krzysztof z Karpacza porusza jeszcze jedną istotną sprawę. Część gości oczekuje kilkudziesięcioprocentowych rabatów tak, by cena za pobyt oscylowała wokół 25-30zł od osoby i oczekują standardu 5-gwiazdkowego hotelu. Za równowartość obiadu, śniadanie, nocleg i pakiet spa – takich cudów nie ma.

Koszty ciągle rosną, a wzrost cen w hotelach dusi rosnąca konkurencja.

Co składa się na cenę doby hotelowej

2 zł – opłata miejscowa
30% podatki: vat, dochodowy, od nieruchomości
7zł – prąd, woda, telewizja
20zł – pranie pościeli ręczników itd
20zł Sprzątanie pokoju
14% – koszty prowizji od rezerwacji
10% – koszty utrzymania hotelu, personel, ubezpieczenie itd..

Życie to nie telewizja

Branża hotelowa nie jest łatwa. Gesslerowa wypaczyła normalne podejście Polaków do gastronomii. Ludzie nie zdają sobie sprawy, że program jest reżyserowany, sceny rzucania talerzami i wulgarne zachowania są elementem scenariusza. Naśladują sytuacje z programu w prawdziwym życiu, co jest nie do przyjęcia. W branży hotelarskiej jest podobnie. Każdego roku rośnie konkurencja, która wymusza obniżkę marży. Z drugiej strony goście stają się wymagający ponad opłacone usługi, a programy telewizyjne wpływają na ich negatywne zachowania.

Największe grzechy gości hotelowych – top 10

  1. Kradzieże ręczników – to już legendarny temat, ale giną też koce, szlafroki, poduszki i obrusy.
  2. Podpisywanie się – „Tony Halik tu byłem” znany podróżnik ma ciągle wielu fanów, którzy pozostawiają trwałe ślady po swojej obecności. Najczęstsze miejsca to na odwrocie obrazów i luster, szafki nocne i szuflady oraz tył mebli.
  3. Palenie tytoniu w pokoju – na palaczy nie ma mocnych. Na wykrywacze dymu zakładają prezerwatywę i palą czasami gasząc pety w wykładzinie.
  4. Kradzieże wyposażenia – kolejny typ kradzieży dotyczy w kolejności: baterii z pilotów, szklanek, żarówek, wieszaków, sztućców, kwiatów i innych dekoracji
  5. Zabrudzone krwią i kałem ręczniki, pościel, wykładzina
  6. Zapychanie toalet, pryszniców i umywalek – a wystarczy zgłosić bez konsekwencji taką sytuację
  7. Celowe niszczenie wyposażenia – ponacinany ostrzem materac, poprzypalane zasłony i i wykładziny to nic niezwykłego dla hotelarzy.
  8. Przynoszenie robaków do pokoju w celu wyłudzenia pobytu
  9. Wymyślone kradzieże z pokoju hotelowego
  10. Odwoływanie pobytu, wyjazd bez informowania personelu

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

© 2019 wpodrozy.net | WordPress Theme: Annina Free by CrestaProject.